WSTĘP
Trening świadomego śnienia jest ścieżką, którą opracowałem (oczywiście w oparciu o liczne źródła) i którą w miarę możliwości staram się podążać, a która polega najpierw na wyrobieniu w sobie umiejętności rozpoznawania swoich snów w trakcie ich trwania, a następnie na nauczeniu się świadomym wpływaniu na ich treść, zgodnie ze swoją wolą. Innymi słowy jest to opracowanie na temat świadomych snów (ang. lucid dream). Wiedza ta występuje również pod nazwą oneironautyka. Ten dziwnie brzmiący wyraz jest pochodzenia greckiego, co w tym języku pisze się „oneironautike” i składa się z dwóch członów, „oneiro” znaczy sen a „nautike” żeglować, razem więc znaczy to żeglować we śnie, co doskonale oddaje istotę rzeczy.
CO TO JEST ŚWIADOMY SEN?
Podstawowym pytaniem, które napotykam zaczynając z kimś rozmawiać na temat świadomych snów jest „Co to właściwie jest świadomy sen?” Wtedy zawsze odpowiadam tak samo, najprostszą z możliwych odpowiedzi - „Sen, w którym wiesz, że śnisz.” Śniący myśli sobie wtedy „No tak, jestem we śnie, moje ciało materialne leży w tym momencie uśpione w łóżku, podczas gdy ja znajduję się w tej jakże innej, sennej rzeczywistości! Ja teraz śnię!” W tym momencie całe ciało śniącego zalewa fala niesamowicie intensywnie przyjemnej energii, spowodowane nagłym uświadomieniem sobie tego faktu.
Kiedy ktoś staje się świadomym swego snu w jednym momencie otwierają się przed nim całkiem nowe możliwości, śniący staje się od tej pory zdolny do świadomego wpływania na dalszą treść snu, zgodnie ze swoją wolą. Jest to tak, że śniąca osoba sama staje się scenarzystą swojego sennego filmu, myśli o tym, jakie role mają odegrać senne postacie i ona sama, a następnie to się dzieje, oczywiście na tyle na ile pozwala umysł samego śniącego. Np. ktoś myśli o tym, żeby sobie polatać na niebie i siłą własnej woli unosi swoje ciało w powietrze. Ktoś inny może mieć ochotę spotkać się z Jennifer Lopez i wtedy ona się pojawia. Oczywiście, aby samemu bezgranicznie i bez oporów móc robić absolutnie wszystko, co się tylko chce potrzebny jest odpowiedni ku temu trening, nauka i doświadczenie. No i o tym właśnie jest ta praca.
KORZYŚCI ZE SWIADOMEGO ŚNIENIA
Drugim podstawowym pytaniem, z którym się spotykam brzmi „Ale po co?” To już trochę bardziej skomplikowane zagadnienie, bowiem umiejętność świadomego śnienia wykorzystywać można z powodzeniem na wielu różnych płaszczyznach, min. służyć może ono do:
> świetnej zabawy i spełniania niektórych ze swoich licznych marzeń, robienia cokolwiek się chce
> doskonalenia swoich umiejętności w określonych dziedzinach
> twórczego rozwiązywania problemów
> leczenia się z wszelkiego rodzaju lęków lub zaburzeń (auto psychoterapia)
> w walce z sennymi koszmarami
Do bardziej niekonwencjonalnych i kontrowersyjnych sposobów wykorzystania jasnych snów należą:
> samouzdrawiania ciała
> rozwijanie swoich zdolności parapsychicznych np.
- przepowiadanie przyszłości (jasnowidzenia)
- kontakt we śnie z przyjaciółmi (telepatia)
> rozwój duchowy
_______________________________________________________
ŚWIETNA ZABAWA I SPEŁNIANIE MARZEŃ
Świadome śnienie przede wszystkim jest chyba wielką szansą na spełnienie choć kilku ze swoich niezliczonych marzeń lub też po prostu do świetnej zabawy. Jeśli marzysz o tym by latać, skakać ze spadochronu lub na bandżi, wybrać się do Indii, czy też polecieć na księżyc, to nie ma sprawy, we śnie WSZYSTKO (cokolwiek kryć się może pod tym słowem) jest możliwe.
Dodatkowo robić można to, czego na jawie nijak zrobić się nie da, a więc na przykład latać, przechodzić przez ściany, siłą swojego wzroku podnosić różne przedmioty w górę i zmieniać w coś innego, rozmawiać ze zwierzętami czy też cofnąć się w czasie o kilka wieków wstecz i wziąć udział w średniowiecznej bitwie pod Grunwaldem. Lista właściwie nie ma końca, wszystko zależy jedynie od wyobraźni, więcej sennych czynności jest w rozdziale poświęconym wizualizacji, czyli tutaj.
DOSKONALENIE SWOICH UMIEJĘTNOŚCI
Będąc świadomym tego, że akurat teraz się śni można w bardzo efektywny sposób doskonalić swoje umiejętności w określonej dziedzinie życia. Przypuśćmy, że ktoś byłby muzykiem i grałby na gitarze basowej w zespole, to taka osoba, będąc świadoma w swoim śnie, mógłby tak wykreować senną rzeczywistość, że ćwiczyłby granie na gitarze, w dodatku na próbie z własnym zespołem. Będąc we śnie z pewnością przychodziłyby jej do głowy całkiem nowe, niekonwencjonalne pomysły. Analogicznie rzecz się ma do wszystkiego innego; jeśli ktoś byłby sportowcem i jeździłby na deskorolce, we śnie mógłby ćwiczyć do oporu i bez granic, nie będąc w żaden sposób narażony na poważne konsekwencje możliwego upadku, np. złamania.
Analogicznie, ktoś niepotrafiący poradzić sobie w życiu w pewnych sytuacjach, mógłby tak wykreować rzeczywistość snu, że najpierw z wielką dokładnością odtworzyłby, a następnie starałby się rozwiązać swój problem, poprzez bezpośrednie stawienie mu czoła. Np. jeśli ktoś starałby się o pracę, a zawsze podczas wstępnej rozmowy z przyszłym, potencjalnym pracodawcą odczuwałby lęk i onieśmielenie, mógłby tak wykreować rzeczywistość snu, że rzeczywiście przyszedłby starać się o pracę, prosząc o to konkretne aczkolwiek senne osoby.
PSYCHOTERAPEUTYCZNA ROLA JASNYCH SNÓW
Adam Bytof, wieloletni badacz świadomego śnienia i odmiennych stanów świadomości tak opisuje ten aspekt w swojej książce „Oneironautyka. Sztuka świadomego snu”:
„Ten kto świadomie śni, uzyskuje kontrolę i poczucie mocy nad światem swojego snu. Może wpływać na postacie i przedmioty snu zgodnie z własną wolą. Jednak o wiele większe psychologiczne znaczenie ma fakt, iż w świadomym śnie śniący ma także większą kontrolę nad sobą, swoimi działaniami oraz emocjami. W jasnych snach uczymy się, że mamy siłę wewnętrzną i możemy polegać na sobie, oraz dowiadujemy się, że wiele z tego, co nam się przytrafia, zależy od nas samych. I nie jest to tylko teoria, jak z podręczników pozytywnego myślenia, lecz konkretne przeżycia, prawdziwe doświadczenia i emocje, chociaż przeżywane we śnie.
Poczucie wewnętrznej siły zaczyna stopniowo przenikać ze snu do naszego życia na jawie. Badania psychologiczne prowadzone nad osobami, które w jasnym śnie zastosowały specjalny sposób postępowania z negatywnymi postaciami pojawiającymi się w snach, wykazały, że jasne sny mogą pełnić rolę psychoterapeutyczną i sprzyjać rozwojowi osobowości.
Jednym z najbardziej zasłużonych badaczy jasnego snu i jego zastosowań psychoterapeutycznych jest niemiecki psycholog z Instytutu Psychologii Uniwersytetu im. J. W. Goethego we Frankfurcie nad Menem, prof. Paul Tholey. Osobiście doświadczył on terapeutycznego wpływu jasnego snu po śmierci swojego ojca w 1968 r. Ojciec pojawiał się w wielu jego snach jako niebezpieczna postać, która mu ubliżała i zagrażała.
“Kiedy zdawałem sobie sprawę z tego, że śnię, popadałem w gniew i biłem go. Zamieniał się wtedy w prymitywnego stwora, jakby zwierzę czy miazgę. Gdy tylko zwyciężałem, ogarniało mnie uczucie triumfu. Jednak w następnych snach ojciec znów się pojawiał jako groźna postać. Miałem kolejny, rozstrzygający sen. Zdałem sobie w nim sprawę, że śnię, iż poluje na mnie tygrys, a ja chcę uciec. Zebrałem się jednak w sobie, stanąłem i zapytałem: «Kim jesteś?» Tygrys cofnął się, następnie przemienił w mojego ojca i odpowiedział: «Jestem twoim ojcem i powiem ci teraz, co masz robić.» Nie próbowałem, jak to było w poprzednich snach, pobić go, ale zacząłem z nim rozmawiać. Powiedziałem, że nie może mną rządzić. Nie reagowałem na jego groźby i obraźliwe słowa. Musiałem jednak przyznać, że krytyczne uwagi ojca skierowane pod moim adresem były w pewnym stopniu uzasadnione. Zdecydowałem się wziąć je pod rozwagę i zmienić swoje zachowanie. W tym momencie ojciec stał się dla mnie przyjazny. Zapytałem go, czy może mi pomóc, a on zachęcił mnie do samodzielnej drogi w życiu. Potem wydawało mi się, że wślizgnął się we mnie i pozostałem we śnie sam.”
Nigdy już ojciec nie przyśnił się Tholeyowi jako groźna postać, a w życiu na jawie znikły jego zahamowania i irracjonalne lęki w kontaktach z osobami mającymi autorytet”.
ŚWIADOME ŚNIENIE JAKO NARZEDZIE W PRZEZYWCIEZANIU KOSZMARÓW
Świadome śnienie może być również w bardzo efektywny sposób wykorzystane jako narzędzie w przezwyciężaniu koszmarów sennych.. Przypuśćmy, że ktoś często miewa koszmary o tym, że jakaś straszna postać zaczyna go gonić, a on sparaliżowany strachem nie jest zdolny do ucieczki, nogi jakby odmawiają posłuszeństwa. Będąc świadomym, że to tylko sen taka osoba jednocześnie zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nic jej nie grozi, że własne ciało leży teraz uśpione w łóżku i tak naprawdę nie ma się czego bać, bo nawet jeśli ta osoba ma zamiar mnie skrzywdzić to ostatecznie nic mi się nie stanie i obudzę się bezpieczny w swoim domu. Idąc dalej tym tropem, śniąca osoba zdaje sobie sprawę, że ten cały koszmar to tak naprawdę nic zewnętrznego i że stanowi on tylko spersonifikowaną formę własnego lęku przed czymś. Samo tylko uświadomienie sobie tego faktu otwiera szerokie możliwości przed dalszym działaniem, nie trzeba dłużej uciekać ale wręcz przeciwnie, można nawiązać dialog i spróbować rozwiązać problem.
Poniższy przypadek zaczerpnięty z książki Adama Bytofa „Oneironautyka. Sztuka świadomego snu” barwnie ilustruje owo zagadnienie:
Dwudziestoośmioletnia studentka skarżąca się na powracające koszmary senne. Była w trudnej sytuacji osobistej od czasu zerwania stosunków ze swoim mężem i ciężko chorym ojcem. Zdradzała objawy lęku i depresji. Kilka dni po wyjaśnieniu jej techniki świadomego snu miała następujący sen: “Znajdowała się w domu swojego dzieciństwa, oczekując na przybycie grupy ludzi, którzy chcieli wyrządzić jej krzywdę. Przypomniała sobie, że taka sytuacja często pojawiała się w jej snach i ta myśl przypomniała jej, że właśnie śpi. Przerażona chciała uciec, przezwyciężyła jednak obawy i odważnie pozostała na miejscu. Zbliżali się ludzie ubrani w długie suknie. Spojrzała na pierwszą osobę, która podeszła blisko – był to gigantyczny mężczyzna z zimną, siną twarzą i płonącymi oczyma – i postępując według instrukcji Tholeya zapytała go: „Co tu robisz, czego ode mnie chcesz?” Mężczyzna spojrzał na nią smutno i rzekł: „No cóż, wezwałaś nas. Twój niepokój nas potrzebuje.” Mówiąc to skurczył się do normalnych rozmiarów. Twarz mu się zaróżowiła, a oczy przestały płonąć.”
Od tego pierwszego jasnego snu, przez ostatnie pięć lat, studentka nie miała już więcej żadnych koszmarów sennych. Odczuwała także o wiele mniej obaw w życiu codziennym. W tym przypadku śniąca nie była w stanie zinterpretować swojego snu. Także i w innych przypadkach często sama konfrontacja z pojawiającymi się w jasnym śnie wrogimi postaciami prowadziła do obniżenia lęku w życiu na jawie, bez konieczności zrozumienia przez pacjentów ich aktywności we śnie.
TWÓRCZE ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW
Ponizszy przykład pochodzi z książki Jasność autosrstwa Adama Bytofa i Roberta Steina:
Kiedy E. Howe pracował nad rozwiązaniem problemu skonstruowania odpowiedniej igły do maszyny do szycia, przyśniła mu się gromada dzikusów. Tańczyli wokół niego z oszczepami, w których zaraz za grotem były dziury. Gdy się obudził, wiedział już, że igła w maszynie musi mieć dziurkę zaraz za ostrzem, a nie na końcu, jak igła tradycyjna.
W 1865 r. profesor chemii w Gandawie, Friedrich August von Kekule intensywnie pracował nad zagadnieniem struktury cząsteczkowej węglowodorów, a w szczególności benzenu (C6H6). Pewnego dnia po pracy zdrzemnął się przed kominkiem i oto, co mu się przyśniło. Zobaczył kolejny raz we śnie roztańczone atomy. Ale tym razem mniejsze ich grupki trzymały się na uboczu. Mój duchowy wzrok, wyostrzony już wieloma wizjami tego rodzaju, dostrzegł teraz większe struktury o wielorakich układach, długie szeregi, niekiedy ściślej dopasowane, a wszystkie pełznące i wijące się wężowym ruchem. Nagle jeden z węży schwycił swój własny ogon i ten kształt zawirował szyderczo przed mymi oczami. Jakby porażony tym widokiem przebudziłem się. Sen ukazał Kekulemu, że węglowodory nie są strukturami otwartymi, lecz zamkniętymi pierścieniami, przypominającymi węża gryzącego własny ogon.
SAMOUZDRAWIANIE CIAŁA
ROZWIJANIE ZDOLNOŚCI PARAPSYCHICZNYCH
ROZWÓJ DUCHOWY
_______________________________________________________
TRENING ŚWIADOMEGO ŚNIENIA
Teraz przechodzimy do kwestii najważniejszej te pracy, czyli do treningu, ścieżki, sposobu, co zrobić, aby bezproblemowo móc dokonywać tego wszystkiego, co opisane zostało przed chwilą. Aby móc coś takiego osiągać, potrzebny jest odpowiedni w tym trening.
Więc jak nauczyć się śnić świadomie? Sposób jest stosunkowo prosty, a gwarancją dobrych wyników jest konsekwentne podążanie drogą trening i wiara, że cel swój za pomocą owej drogi się osiągnie. Ja to, w jaki sposób myśleć powinien człowiek chcący śnić świadomie i to, co powinien robić ująłem w kilku ścieżkach, a są nimi:
Pamiętanie i zapisywanie swoich snów
To pierwszy podstawowy warunek, który spełniać musi osoba chcąca śnić świadomie. No cóż, bez pamiętania swoich snów nie ma świadomego śnienia no bo jak tu pracować ze swoimi snami i je kontrolować, skoro się ich nie pamięta. Tak więc zaczynając swoją pracę na polu oneironautyki bezwzględnie najpierw należy wyrobić w sobie nawyk zapamiętywania swoich snów zaraz po przebudzeniu i najlepiej natychmiastowego ich zapisywania.
Przebudzenie się na 20 minut po 6 godzinach snu i ponowne pójście spać
Jest to bardzo ważna część praktyki dla kogoś, kto chce śnić świadomie, ponieważ jak potwierdziły to badania wśród współczesnych oneironautów szansa na świadomy sen wzrasta wtedy kilkunastokrotnie, a co za tym idzie stosując się do tej zasady daje się sobie kilkunastokrotnie większą szansę na to, że rozpozna się swój sen.
Utrzymywanie w świadomości poglądu treningu świadomego śnienia
W tego typu pracy, gdzie efektem ma być konkretne doświadczenie umysłu, najważniejszą kwestią jest stan myśli śniącego. Ponieważ sen jest odwzorowaniem życia codziennego człowieka i jego myśli, w takim razie to, o czym myśli on za dnia, prędzej czy później pojawi się we śnie. Zasada jest taka, że im częściej i dłużej w ciągu dnia myśleć się będzie kategoriami świadomego śnienia, tym lepszych należy spodziewać się rezultatów. Można by powiedzieć, że pogląd treningu świadomego śnienia składa się z czterech gałęzi :
> Utrzymywanie świadomości
> Wykonywanie testów rzeczywistości
> Twórcza wizualizacja
> Poddawanie się sile pozytywnej sugestii
Nastawienie się na świadomy sen bezpośrednio przed zaśnięciem
Samym tylko powtarzaniem sobie w myślach przed zaśnięciem „Będę śnić świadomie! Kiedy będę śnić, zorientuję się, że śnię”, można osiągnąć doskonałe rezultaty w postaci świadomego snu najbliższej nocy.
Ponadto zaczynając pracę ze świadomymi snami warto zająć się również takimi czynnościami jak
Czytanie lektur na temat snów świadomych
Rozmowy z innymi osobami na temat oneironautyki
Prowadzenie zapisków w swoim zeszycie snów
Zaznaczyć jednak w tym miejscu muszę, że trening ten przede wszystkim przeznaczony jest dla osób bezwzględnie chcących śnić świadomie i gotowych przeznaczyć na to tyle czasu, ile tylko potrzeba. Natomiast pisząc tę pracę myślałem także o tym, aby stworzyć absolutne niezbędne minimum, które zagwarantowałoby rezultat w postaci jasnego snu. Wiadomo, im więcej czasu i wysiłku włoży się w swój trening, tym lepszych i w większej ilości rezultatów można oczekiwać. O powodzeniu tego typu treningu w pierwszej kolejności nie decyduje chyba to, ile czasu się w niego wkłada, lecz to, z jaką intensywnością i w jakim skupieniu poświęcało się treningowi.
_______________________________________________________
PAMIĘTANIE I ZAPISYWANIE SNÓW
Pamiętanie i zapisywanie swoich snów to pierwszy podstawowy warunek, który powinna spełniać osoba, która ma zamiar rozpoznać swój sen. No cóż, bez pamiętania swoich snów nie ma ścieżki świadomego śnienia, no bo jak tu pracować ze swoimi snami i je kontrolować skoro po przebudzeniu jest się już na tyle rozproszony, że nawet nie jest w stanie się ich sobie przypomnieć. W paradoksie może dojść do sytuacji, w której ktoś będzie mieć świadomy sen, ale co z tego, skoro po przebudzeniu nie będzie go już pamiętać.
Jeśli w tym momencie myślisz, że ty sam nigdy prawie nie pamiętasz swoich snów i mimo twego, że już tyle razy próbowałeś je spamiętać, a mimo to nie udawało się, powiem ci jak bardzo się mylisz. Mnie samemu, nim poważnie zacząłem interesować się oneironautyką sprawiało to czasem spore trudności, lecz w miarę jak poddawałem swoją pamięć ćwiczeniu, pamiętałem coraz większą ilość snów i coraz większe ich fragmenty tak, że dziś nie sprawia mi to już prawie żadnej trudności i w ciągu nocy niekiedy jestem w stanie zapamiętać nawet 4 czy 5 snów. I nie to, że jakoś szczególnie w tym kierunku wysilam, po prostu one same do mnie powracają bezpośrednio po przebudzeniu.
SPOSÓB NA ZAPAMIĘTANIE SNU
Sposób na zapamiętywanie swoich snów jest bardzo prosty a metoda polega na tym, że przed snem nastawia się na to, że zapamięta się swój sen i pragnienie to powtarza się w myślach w chwilach bezpośrednio poprzedzających moment zaśnięcia. „Zapamiętam swój sen” jest dobrą mantrą do powtarzania przed snem. Kiedy kładziesz się spać, skup się na tym, żeby zapamiętać swój sen oraz że pierwszą myślą, jaka powinna powracać do świadomości bezpośrednio po przebudzeniu powinna być ta „Co mi się przed chwilą śniło?”
Swój przedchwileszy sen przypomina się, właśnie zadając sobie pytania:
„Co mi się przed chwilą śniło?”
„Co przed chwilą robiłem?”
„Gdzie przed chwilą byłem?”
Stawiając sobie takie pytanie prowokujemy swój umysł, aby dał na nie odpowiedź. Jeśli nawet od razu nie jest się w stanie przypomnieć sobie swojego snu należy dać sobie mały moment i poczekać chwilę w pustce umysłu, wtedy pamięć tego to co się tobie śniło przyjdzie sama. Ta metoda daje doskonałe rezultaty.
Ponadto trzeba wiedzieć, że pierwszą czynnością, jaką się wykonuje po wyłączeniu budzika czy samoistnym obudzeniu się jest „nie poruszać się i pod żadnym pozorem nie otwierać oczu.” Jeśli wyłączając budzik zmuszony zostałeś zmienić pozycję i otworzyć oczy to zamknij je ponownie i wróć do pozycji, w której się obudziłaś. Z doświadczenia wiadomo, że jednym z największych wrogów zapamiętywania swoich snów jest jasne światło padające na oczy lub głośny hałas dochodzący z zewnątrz, odwracający uwagę śniącego.
Teraz z zamkniętymi oczyma przypomnij sobie, co ci się przed chwilą śniło, zadając sobie pytania:
„Co mi się przed chwilą śniło?”,
„Co przed chwilą robiłem?”,
„Gdzie przed chwilą byłem?”
Stosując taką metodę można w bardzo szybki sposób nauczyć zapamiętywać się swoje sny. Tak więc najpierw przypomnij sobie, co ci się śniło, a następnie zapisz to w zeszycie snów, sprawiając by pamięć snów nie odeszła w zapomnienie.
ZAPISUJ SWOJE SNY
Znaczy teoretycznie powinieneś zapisywać absolutnie wszystko, co pamiętasz, ale jeśli jakoś nie masz ochoty, to napisz w skrócie w kilku zdaniach, co ci się przed chwilą śniło. Zasada jest taka, że dokładnie w szczegółach, jak na moje, nie musisz zapisywać snu, ale należy zapisać absolutnie każdy sen, który się pamięta, choć w czterech czy pięciu zdaniach.
W miarę jak będziesz poddawać się ćwiczeniu, stosując się do tych zasad, zauważysz jak pamięć twoich snów gruntownie wzrośnie i tak jak mówię, po pewnym czasie tak jak i mi nie powinno sprawiać to tobie żadnego problemu; będziesz zapamiętywać swoje sny zupełnie automatycznie i bez najmniejszego wysiłku z twojej strony. Po prostu obudzisz się i już go będziesz pamiętać.
RÓB TO OD RAZU
Istotną kwestią jest zapisywać swoje sny w chwilach bezpośrednich po przebudzeniu, kiedy tylko przypomni się sobie swój sen, a nie dopiero w ciągu dnia, po paru godzinach, bowiem zapisując swój sen od razu, wielce prawdopodobne jest, że notując go powróci do ciebie pamięć zupełnie innego snu. Z pewnością zauważyłem to nie tylko ja, ale także setki innych osób pracujących ze snami. Zapisując marzenia senne dopiero w ciągu dnia, po dłuższym okresie czasu, możesz być prawie pewien, że żaden inny sen się tobie nie przypomni. Dzieje się tak, ponieważ sny człowieka, jak to stwierdzili psychologowie i badacze snów notowane są w zupełnie innym rodzaju pamięci, w tzw. pamięci krótkoterminowej, innej aniżeli ta, jaką posługuje się on w normalnym, codziennym życiu. Na co dzień psychika posługuje się pamięcią długoterminową, odpowiedzialną za normalne funkcjonowanie, czyli zapamiętywanie faktów, ludzi, dat i wszystkiego od nowa. Sprawia ona po prostu, że wstając codziennie rano, nie musimy się uczyć wszystkiego od nowa. Pamięć o snach jednakże, im więcej upływa czasu od momentu przebudzenia, stopniowo wymazuje się z naszej pamięci, po czym całkowicie chyba zanika. I to właśnie dlatego tak bardzo istotne jest zapisywać swoje sny w chwilach bezpośrednich po przebudzeniu, nawet jeżeli przebudzenie takie samoistnie następuje w środku nocy, po dwóch czy czterech godzinach od zaśnięcia.
_______________________________________________________
PRZEBUDZENIE SIĘ NA 20 MIN. PO 6 GODZINACH SNU I PONOWNE PÓJŚCIE SPAĆ
Przebudzenie się na 20 minut po 6 godzinach snu i ponowne pójście spać jest to bardzo ważna część praktyki dla kogoś, kto chce śnić świadomie, ponieważ jak potwierdziły to badania wśród współczesnych oneironautów szansa na świadomy sen wzrasta wtedy kilkunastokrotnie, a co za tym idzie nie stosując się do tej zasady daje się sobie kilkunastokrotnie mniejszą szansę na to, że rozpozna się swój sen.
CYKLE SNU
Ważne jest abyś wiedział, że cały sen, w jaki codziennie zapada człowiek, składa się z kilku cyklów trwających każdy po około półtorej godziny. Każdy z cyklów natomiast składa się z tzw. snu NREM, czyli takiego, w którym śniący nie ma marzeń sennych, po którym następuje sen REM (z ang. rapid eye movement – nagłe ruchy gałek ocznych), kiedy to człowiek znajduje się w sennej rzeczywistości, do złudzenia przypominającą świat materialnym, w którym egzystuje na co dzień. Pierwszy sen NREM trwa około godzinę dwadzieścia minut, po czym następuje pierwsze w nocy marzenie senne (faza REM) trwające około 10 minut. W każdym kolejnym cyklu sen NREM staje się coraz krótszy, wydłużaniu natomiast ulegają marzenia senne, które po piątym cyklu trwać już mogą nawet pół godziny, a niekiedy jeszcze dłużej. Tak więc, kiedy człowiek śpi około ośmiu godzin, ma on jakieś pięć snów trwających łącznie jakieś 100 minut, z ostatnim trwającym nad ranem około pół godziny.
Jak się okazuje, kiedy człowiek staje się świadomym swego snu jego sen staje się wtedy bardziej płytki, z którego łatwiej się obudzić. Dzieje się tak dlatego, ponieważ mózg człowieka staje się wtedy zdolny do samodzielnego myślenia, do rozróżniania i łączenia ze sobą faktów, co jest właściwością i działaniem kory mózgowej. Ta zaś wymaga aktywności, która związana jest ze snem przebiegającym blisko granicy przebudzenia. Wniosek jest taki, że jeśli chce się zorientować, że się śni, należy swój sen nieco spłycić. A najprostszą i najskuteczniejszą metodą jest po prostu obudzenie się na parę chwil i ponowne zaśnięcie. Przerwa ta powinna trwać nie mniej niż piętnaście do 30 minut. Robić można cokolwiek, co tylko wymaga pełnej przytomności umysłu jak np. czytanie, uczenie się czegoś (najlepiej na pamięć), robienie porządków.
UWAGA NA NIEBEZPIECZEŃSTWO
Nie może być jednak tak, że nastawia się sobie budzik, a kiedy nad rankiem przychodzi co do czego, to się nie wykonuje praktyki ponieważ „tak słodko mi się spało, i tak mi się teraz nie chce wstawać”. Tkwi tu bowiem wielkie niebezpieczeństwo ponieważ, jak napisałem, podczas porannej praktyki powinno się zapamiętać i zapisać swój sen, a aby swój sen lepiej zapamiętać nie otwiera się oczu. Leżąc zaś z zamkniętymi oczyma, przychodzi pokusa „wszechogarniającego lenistwa”, aby jednak nie wstawać, bo „tak wygodnie się leży i tak mi się nic nie chce” W takim momencie bardzo dobrym środkiem zaradczym jest po prostu powiedzenie sobie, że jeśli się teraz nie wstanie, to prawdopodobnie nie będzie się dziś śnić świadomie lub przynajmniej szanse na owo przeżycie zmaleją kilkunastokrotnie.
WŁAŚCIWA PRAKTYKA
Cała praktyka powinna wyglądać następująco: wieczorem ustaw budzik w ten sposób, aby obudzić się po 4,5 lub 6 godzinach snu. Kiedy się obudzisz, najpierw przypomnij sobie po czym zapisz swój sen. Potem jeszcze pozostań w stanie przytomności tak długo, aby owa przerwa we śnie wynosiła przynajmniej 15 minut. Następnie ponownie połóż się spać, nastawiając się w ten sposób, że w najbliższym czasie rozpoznasz swój sen i będziesz śnić świadomie oraz, że właśnie powracasz do snu, z którego się przed chwilą obudziłeś i w jakiś sposób, po jakimś jego elemencie, zorientowujesz się, że śnisz. Teraz wizualizujesz jak w nim świadomie działasz, aż do momentu zaśnięcia, co jakiś czas powtarzając sobie w myślach „W najbliższym czasie, gdy będę śnił, zorientuję się, że śnię.”
WYKORZYSTANIE CHWILI, W KTÓREJ POJAWIAJĄ SIĘ WRAŻENIA HIPNAGOGICZNE
Baczną uwagę należy zwrócić także na moment, kiedy zaczną pojawiać się wrażenia hipnagogiczne, które to są zwiastunem rychłego zaśnięcia i będąc pod ich wpływem poddawać się jeszcze bardziej sile sugestii, że kiedy będzie się śnić, rozpozna się to, że się śni. Dąży się do tego aby ta właśnie sugestia była bezwzględnie ostatnią myślą przed zaśnięciem, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki zapadania w sen, czyli wrażenia hipnagogiczne. Daje to naprawdę niesamowite efekty w uzyskiwaniu świadomych snów.
HIPNAGOGIA
Wrażenia hipnagogiczne są to niezwykłe wrażenia zmysłowe i quasi- zmysłowe, które pojawiają się na granicy snu i czuwania. Są to najczęściej wrażenia ruchu ciała, wibracji, mrowienia, przepływu gorących lub zimnych fal energii, wrażenie spadania lub unoszenia się itp. Mogą to być wizje kolorowych chmur i świateł, figury geometryczne, fragmenty twarzy, kontury postaci ludzkich, fragmenty architektury, nieprzyjemne dźwięki, huk, gwizd, wibracja, fragmenty muzyki, słowa, całe zdania, itp. Hipnagogie rozwijają się w bardziej rozbudowane wizje i pełne sny.
(definicja zaczerpnięta z książki „Jasność”).
Kiedy zasypiając zauważysz pojawianie się takich oznak, wiedz, że za chwilę zaśniesz, a chcąc rozpoznać swój sen w najbliższej przyszłości, będąc pod ich wpływem, jeszcze bardziej poddawaj się sile sugestii, że
„Następnym razem, gdy będę śnił, zorientuję się, że śnię!
Kiedy będę we śnie, rozpoznam go i stanę się świadomym swego snu!”
Przy odrobinie szczęścia w najbliższym śnie powinieneś zorientować się, że śnisz. Nie zrażaj się jednak, jeśli nic z tego nie wyjdzie. Praca z tak subtelną energią, jaką jest senna rzeczywistość wymaga odpowiedniego nakładu włożonych w nią sił oraz pozytywnego podejścia, nie karm się negatywnymi wyobrażeniami, lecz po prostu kontynuuj praktykę, a rezultaty niedługo się pojawią. Również z całą pewnością radość z wolności i mocy świadomego śnienia wynagrodzi ci po tysiąckroć trud włożony w trening.
_______________________________________________________
UTRZYMYWANIE W ŚWIADOMOŚCI POGLĄDU ŚCIEŻKI SNU ŚWIADOMEGO
Pogląd treningu snu świadomego ma na celu taką przemianę w sposobie myślenia, która zaowocuje rozpoznaniem snu w trakcie jego trwania. Innymi słowy należy wiedzieć, jaki rodzaj pracy ze swoimi myślami zagwarantuje, że ów cel się osiągnie. Przepis jest bardzo prosty i brzmi mniej więcej tak: aby śnić świadomie należy skierować swoje myśli na tory bezpośrednio związane ze świadomym śnieniem tzn. należy w swoim umyśle utrzymywać świadomość i uważność (bo przecież do tego się dąży), spontanicznie sprawdzać, czy się w danej sytuacji przypadkiem akurat nie śni (za pomocą tzw. testu rzeczywistości), wizualizować, co by się zrobiło, gdyby to wszystko, ta sytuacja okazała się snem oraz pracować ze swoją podświadomością, by swoje pragnienie maksymalnie uskutecznić.
Te cztery rzeczy składają się na pogląd treningu świadomego śnienia
- świadomość
- test rzeczywistości
- wizualizacja
- sugestia
ŚWIADOMOŚĆ
Utrzymywanie świadomości to po prostu obserwowanie bieżącej, otaczającej rzeczywistości, tego, co tu i teraz. Utrzymując świadomość w ciągu dnia łatwiej będzie ci ją odzyskać i utrzymać, gdy znajdziesz się we śnie. Postrzegasz to, w jakim miejscu się znalazłaś, w otoczeniu jakich osób i przedmiotów i co właściwie tutaj robisz, jak się w tej chwili czujesz, o czym myślisz itp. Po prostu dokładnie obserwujesz całą sytuację, która ma miejsce.
Po pierwsze przyglądasz się swemu ciału, w jakiej pozycji się znajdujesz, czy jesteś w ruchu czy też w nieruchomej pozycji np. siedzisz, jaką czynność akurat wykonujesz czyli co aktualnie robisz, w co jesteś ubrany, czy czujesz się dobrze fizycznie czy też może odczuwasz zmęczenie i ból, czy jesteś głodny albo spragniony.
Następnie uważnie obserwujesz miejsce i okoliczności w których się obecnie znajdujesz, tu i teraz. Czyli na przykład: jestem teraz na mieście i robię zakupy. Dookoła krząta się wiele ludzi a pewna dziewczyna nie wiedząc czemu gapi się na mnie. Ogólnie jest bardzo mokro i mgliście, deszcze pada dosyć mocno a wokół wszędzie pełno kałuż i wody spływającej do ścieków. Wszędzie zaś słychać szum ludzkich rozmów, przejeżdżających samochodów i kropel deszczu uderzających o chodnik.
Kolejnym aspektem, co do którego starasz się utrzymywać uważność jest ogólny stan twojego umysłu i uczuć, twoje samopoczucie oraz myśli które się pojawiają. Obserwujesz więc to jak się czujesz, czy wypoczęty czy raczej zmęczony, czy pogodny czy raczej smutny, czy spokojny czy może zdenerwowany, czy jesteś zrelaksowany czy raczej coś nie daje ci spokoju i ciągle chodzi po głowie.
Ważną rzeczą jednak jest by nie oceniać i nie podążać za swoimi myślami i odczuciami ale po prostu je obserwować, starając się być całkowicie zrelaksowanym.
Już sam powrót świadomości może sprawić, że zorientujesz się, że śnisz. Stwierdzisz po prostu, że to nierealne, że jesteś teraz w Hiszpanii nad Pacyfikiem i że jedynym wytłumaczeniem tego faktu jest to, że to ci się śni. Normalnie przecież żyjesz, uczysz się w Toruniu, a do wakacji jeszcze kupa czasu, tak więc jak to możliwe, że jesteś w Hiszpanii?
TO WSZYSTKO MOŻE BYĆ SNEM
Kolejnym krokiem w byciu świadomym jest świadomość, że to wszystko, ta sytuacja, w której się akurat znalazłeś, może być snem. Świat materialny przecież ma taką samą a na pewno podobną strukturę do świata snu i na pierwszy rzut oka niczym się od niego nie różni. Dopiero dokładniej przyglądając się tej całej sytuacji jest się w stanie stwierdzić, z jaką rzeczywistością ma się do czynienia. Normalnie bardzo trudno jest to rozpoznać.
POSTRZEGANIE SNU W TRAKCIE JEGO TRWANIA
Człowiek będący we śnie nie uświadamia sobie tego, że jest w innej rzeczywistości, przyjmuje to wszystko jako zwykłą codzienność i tak trwa w tej nieświadomości, dopiero po przebudzeniu uświadamiając sobie, że te niezwykle realistyczne sceny, w których brał udział, rozgrywały się jedynie we wnętrzu jego umysłu.
Tak więc chcąc rozpoznać swój sen należy wyrobić w sobie krytyczny stosunek do postrzeganej rzeczywistości, zdając sobie sprawę, że to wszystko, co się w danej chwili postrzega, może być snem.
WŁAŚCIWY TOK MYŚLENIA
Jeśli więc powraca do ciebie świadomość i jesteś świadomy, w jakim miejscu, w otoczeniu jakich osób i przedmiotów się znalazłeś i co właściwie tutaj robisz, to w dalszej kolejności siłą rzeczy powinieneś zdać sobie sprawę, że to wszystko co cię otacza, również ty sam, być może ci się tylko śni. Być może twoje ciało leży w tym momencie uśpione w łóżku, a ty po prostu poruszasz się po nieograniczonej, sennej przestrzeni swojego umysłu, która jest niczym innym, jak echem wszystkich przeżyć doznanych na jawie i jeśli chcę przekonać się o tym, czy to jest jawa czy też sen to nie pozostaje mi nic innego jak sprawdzić to specjalną techniką do tego służącą, w fachowym oneironautycznym języku zwaną testem rzeczywistości. Po jego pełnym i rzetelnym przeprowadzeniu człowiek może dojść do dwóch wniosków, że albo jest teraz we śnie i to wszystko, z czym ma akurat do czynienia tylko mu się śni, albo też stwierdza, że jest teraz na jawie, w codziennym świecie materialnym. I taki właśnie jest cel przeprowadzania testów rzeczywistości, na nieustannym sprawdzaniu, w jakiego typu rzeczywistości się teraz przebywa.
_______________________________________________________
TESTY RZECZYWISTOŚCI
Test rzeczywistości jest techniką umożliwiającą rozpoznanie snu w trakcie jego trwania. Ponieważ w momencie śnienia przeważnie człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, że śni, lecz przyjmuje to za zwykłą codzienność, to jeśli chce się rozpoznać swój sen w momencie kiedy będzie się śniło, konieczne jest wyrobienie w sobie krytycznego podejścia do otaczającej rzeczywistości i możliwie najczęściej weryfikować otaczającą rzeczywistość specjalną techniką do tego służącą, w fachowym oneironautycznym języku zwanym właśnie testem rzeczywistości.
Najogólniej pełen t.rz. składa się z trzech kolejnych, następujących po sobie etapów:
- powrotu do świadomości tego problemu w postaci konkretnego pytania „Czy ja teraz śnię?”, na które należy dać sobie odpowiedź
- części roboczej testu rzeczywistości, czyli sprawdzenie tego praktycznymi metodami
- udzielenie sobie konkretnej odpowiedzi na pytanie „Czy ja teraz śnię?” „Tak” lub „Nie” a następnie poddanie się sile pozytywnej sugestii, w celu dalszego nakreślenia swoich działań
ETAP PIERWSZY
Pierwszy etap polega na krytycznym podejściu do otaczającej rzeczywistości, filozoficznym zrozumieniu, że to wszystko, z czym ma się teraz bezpośredni kontakt, może być albo jawą albo snem. W istocie jest to pierwsza podstawowa świadomość na ścieżce, tyle że tutaj powracając do świadomości przybiera od razu postać prostego pytania „Czy ja teraz śnię?”, problemu do rozwiązania czy też zagadki do rozwikłania. Stan ten charakteryzuje się stwierdzeniem „Jestem świadomy tego, gdzie teraz jestem, co robię i jaki jest aktualny stan mojego umysłu oraz tego, że cała ta sytuacja może być snem i aby to sprawdzić, muszę wykonać t.rz.”
ETAP DRUGI
Drugi etap t.rz. stanowi praktyczne sprawdzenie tego, w jakiego typu rzeczywistości aktualnie się przebywa. Do rozwiązania tej kwestii służą 3 niezależne od siebie sposoby sprawdzenia tego czy otaczająca rzeczywistość jest jawą czy snem, jednak jeśli chce się mieć absolutną, stuprocentową pewność, najlepiej używać wszystkich trzech, jedna po drugiej.
Tymi 3 sposobami dowiedzenia tej kwestii są:
a) przeprowadzenie t.rz. po prostu dokładnie przyglądając się rzeczywistości wokół
b) przeprowadzenie t.rz. w oparciu o pamięć
c) przeprowadzenie t.rz. próbą dokonania czegoś nieziemskiego
PRZEPROWADZENIE T.RZ. PRZYGLĄDAJĄC SIĘ RZECZYWISTOŚCI WOKÓŁ
Pierwszą metodą przekonania się o tym, czy jest się teraz na jawie, czy we śnie, jest po prostu baczne przyjrzenie się otaczającej rzeczywistości w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby wskazywać na to, że się teraz śni.
WYKONANIE T.RZ. W OPARCIU O PAMIĘĆ
Drugi z praktycznych sposobów przekonania się o tym, czy się teraz śni, czy jest się na jawie jest techniką opartą na pamięci i polega na przypominaniu sobie, co robiło się przed chwilą, w niedalekiej przeszłości. Należy po prostu przypomnieć sobie swoje przedchwilejsze poczynania, to, w jaki sposób znalazło się w takiej sytuacji itp. Jeśli potrafisz sobie przypomnieć nie tylko to, co robiłeś przed chwilą ale także zdarzenia sprzed kilku godzin i w ogóle cały miniony dzień i stwierdzasz jednocześnie, że wygląda to na twój zwykły, normalny dzień, znaczy to raczej, że teraz akurat nie śnisz. Sen bowiem ma to do siebie, że zaczyna się jakby znikąd, od pewnego od razu momentu i jeśli nie potrafi się przypomnieć tego, co się dzisiaj wcześniej robiło i w ogóle tego, w jaki sposób znalazło się w tej sytuacji, znaczy to tyle, że się akurat w danej chwili najpewniej przebywa w swoim śnie.
WYKONANIE T.RZ. PRÓBĄ DOKONANIA CZEGOŚ NIEZIEMSKIEGO
Trzecim ze sposobów jest spróbowanie zrobienia czegoś, co z pewnością nie byłoby do zrobienia na jawie, w ziemskim świecie materialnym. Można np. spróbować unieść swoje ciało w górę lub przejść przez ścianę.
Tak więc jeśli chcesz sprawdzić, czy w tym momencie akurat nie śnisz za pomocą techniki spróbowania zrobienia czegoś, co z pewnością nie udałby się w świecie materialnym, powiedz na głos: „Niech moje ciało uniesie się w górę!” lub też po prostu spróbuj przejść przez ścianę. Jeśli udało ci się tego dokonać znaczy to, że śnisz.
SPOSÓB, W JAKI DZIAŁA PODŚWIADOMOŚĆ
Ciekawy jest sposób, w jaki psychika ludzka jest zdolna do wykonywania takich ciekawych poleceń, że to, co niemożliwe do wykonania w świecie materialnym, w świecie snu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, staje się możliwe. Dzieje się tak dlatego, ponieważ senny świat jest światem całkowicie wolnym od jakichkolwiek barier i ograniczeń a to z racji tego, że wszystko cokolwiek się w nim pojawia jest tworem, imaginacją tylko i wyłącznie własnego umysłu. Wszystko, każda rzecz we śnie, począwszy od drobinek kurzu na półkach, wszystkich źdźbeł trawy poprzez wszystkie miejsca i postacie oraz wszystko inne jest tylko manifestacją twojego umysłu, wrażeniami, jakich doświadczyłeś w przeszłości, a które manifestują się teraz w postaci w postaci tak doskonale odwzorowanej rzeczywistości. W świetle tej prawdy, skoro wszystko w świecie snu tak naprawdę pochodzi tylko i wyłącznie z własnej psychiki a potencjał ludzkich możliwości jest tak ogromny, że potrafi z zegarmistrzowską precyzją odtworzyć materialny, codzienny świat, to jest również zdolnym do tego, aby światem tym dowolnie manipulować i go modyfikować wedle każdej zachcianki.
Ale to nie wszystko. Psychologowie już dawno stwierdzili, że jakość myśli jakimi karmi się człowiek na co dzień, ma bezpośredni wpływ na jego życie. Stwierdzono min., że ludzie radośni, pozytywnie postrzegający otaczającą rzeczywistość są zdrowsi, mają więcej energii, pomysłów, mają lepsze krążenie, lepszą przemianę materii itp. Ci natomiast, którzy zazwyczaj są ponurzy, smutni, niewidzący żadnych pozytywnych aspektów swojej egzystencji, postrzegając wszystko wyłącznie w ciemnych barwach częściej chorują, są apatyczni, bardziej leniwi i w ogóle.
Doskonale można przełożyć to na sytuację w której typ pozytywny i negatywny mają jakieś tam marzenia. Pozytywny będzie widział wielkie szanse na ich realizację ponieważ wie o tym i wierzy bezgranicznie że jest w stanie to osiągnąć, bezustannie wizualizować będzie swoje zamierzeni, tak że stworzy mentalny obraz upragnionego celu w swojej psychice i każdy jego krok, stawiany świadomie bądź podświadomie dążyć będzie do urzeczywistnienia celu. Negatywny typ jednakże, wmawiając sobie „Nie ma szans”, „I tak nic z tego nie będzie” wpaja do swojej podświadomości, że cokolwiek by nie zrobił w tym kierunku to i tak się nie uda i wszystkie jego poczynania spełzną na niczym.
A co z tym zrobi podświadomość jeśli ktoś niezmiennie w sposób tak uparty będzie myśleć? Zrobi to tak, że faktycznie się nie uda.
Co chcę przez to powiedzieć? To, że podświadomość nie ocenia myśli, które się pojawiają, tylko je realizuje; bez zastanawiania się, bez spekulacji, bez oceniania, bez plusów i minusów, czy bez za i przeciw. Psychologowie są zgodni, co do tego, jak jakość myśli, którymi karmi się człowiek na co dzień wpływa na jego zdrowie psychiczne. To, o czym w tej chwili piszę, wiele już wieków temu urzeczywistnili jogini i mistycy, stwierdzając po prostu „Jest się tym, w jaki sposób się myśli.” Widzisz więc, w jaki sposób działa to w psychicznej sferze człowieka żyjącego w materialnym świecie.
WYMIAR SNU
Nieco inaczej sprawa ta przedstawia się w świecie snu. Tu na realizację marzeń nie trzeba długo czekać. Wystarczy to powiedzieć i już się to dzieje. Swoje pragnienie należy wyrazić jasno, z wiarą i pewnie wypowiedzieć słowa, wiedząc, że we śnie nie ma rzeczy niemożliwych. Niezawodną metodą sprawienia czegoś jest wyrażenie tego pragnienia na głos, stosując formułkę „Niech się stanie”.
Tak więc jeśli chcesz sprawdzić, czy w tym momencie akurat nie śnisz za pomocą techniki spróbowania zrobienia czegoś, co z pewnością nie udałby się w świecie materialnym, powiedz na głos: „Niech moje ciało uniesie się w górę!” lub odpowiednio „Niech ten zielony wazon zmieni kolor na czerwony!” Jeśli udało ci się tego dokonać znaczy to, że śnisz.
ETAP TRZECI
Trzecim i ostatnim etapem przeprowadzanego t.rz. jest udzielenie sobie jasnej odpowiedzi na pytanie „Czy ja teraz śnię?” „Tak” lub „Nie” oraz dalsze odpowiednie poddawanie się sile sugestii, co do dalszego działania i pracy z umysłem. Jeśli więc którymś ze sposobów stwierdzisz „Och tak, jestem teraz we śnie! Ja teraz śnię!” powiedz sobie jeszcze, że zachowasz świadomość do samego końca trwania tego snu i rozpocznij senne, świadome w nim działanie. Jeśli jednak próba takowa zakończyła się niepowodzeniem i stwierdzisz „Nie, jestem teraz na jawie, w świecie materialnym” koniecznie powiedz sobie jeszcze i zakoduj to sobie głęboko, że gdy znajdziesz się we śnie w takiej właśnie sytuacji, rozpoznasz, że śnisz.
PEŁNA WERSJA T.RZ.
Pełna wersja wykonywanego t.rz. wygląda więc następująco:
Czy ja teraz śnię?
Jestem świadomy, gdzie ja teraz jestem, co teraz robię i że to wszystko może być snem.
Jestem świadomy tego, że aby się o tym przekonać, muszę wykonać test rzeczywistości.
Czy sytuacja ta odpowiada rzeczywistości materialnej?
Co robiłem przed chwilą?
Jeśli to sen uniosę się w górę!
Tak, to sen; pozostanę świadomy do końca jego trwania”, ewentualnie
Nie, to jawa; nadal wykonywać będę t.rz.
Gdy znajdę się we śnie w takiej sytuacji, rozpoznam, że śnię
METODY WSPOMAGAJĄCE
Aby t.rz. faktycznie powracały do świadomości w ciągu dnia trzeba sobie trochę w tym pomóc, zwłaszcza, jeżeli pamięć o tym czasami zawodzi i samemu z siebie nie jest się w stanie sprawić, by wykonywać t.rz. regularnie, choć wcześniej się to sobie zaplanowało. Jest kilka technik, których umiejętne stosowanie z pewnością spowoduje znaczny wzrost częstotliwości powrotów t.rz.
Jedną z nich jest sugestia wielkiego pragnienia regularnych powrotów t.rz. Polega ona na tym, że w myślach lub na głos powtarza się sobie: „T.rz. powracają do mnie cały czas, w najprzeróżniejszych niespodziewanych sytuacjach, z częstotliwością co około pół godziny i wykonuję je od początku do końca.” Zagadnienie to szczegółowo omówiłem w dalszej części pracy.
Kolejne techniki pochodzą z książki Adama Bytofa i Roberta Steina „Jasność”. Pierwsza z nich kierowana jest do osób posiadających zegarek elektroniczny z sygnałem oznajmiającym pełne godziny. Ćwiczenie to polega na wykonywaniu t.rz. zawsze, kiedy zegarek wybije pełną godzinę.
Drugim sposobem wspomagania swojej pamięci, co do wykonywania t.rz. jest narysowanie sobie na ręce pewnego symbolu lub znaczka, np. literki s lub krzyżyka. Wtedy t.rz. przeprowadzamy każdorazowo, ilekroć na niego spojrzymy.
CEL PRAKTYKI
Jak najczęstsze przeprowadzanie t.rz. ma na celu możliwie jak najusilniejsze wzbudzenie w sobie krytycznego podejścia do otaczającej rzeczywistości, aby zawsze, zdawać sobie sprawę z tego, że każda sytuacja, w której przyszło nam się znaleźć, właściwie może być marzeniem sennym. Jak już wspominałem, robiąc to na jawie, w końcu wykona się to we śnie, co zaowocuje odzyskaniem w nim świadomości i sennym świadomym działaniem, co po tysiąckroć wynagrodzi podjęte trudy w jego uzyskaniu.
_______________________________________________________
WIZUALIZACJA
Wizualizacja jest potężną metodą wywoływania jasnych snów, jak również wewnętrznym, psychicznym przygotowaniem się na tę ewentualność, tak, że gdy już naprawdę znajdziesz się w samym centrum swojego świadomego snu, dokładnie będziesz wiedzieć, co takiego nieziemskiego możesz w tym momencie zrobić.
ŚCIEŻKA SENNEGO DZIAŁANIA
Możliwości działania we śnie są nieograniczone, jedyną barierą tutaj jest moc twojej własnej wyobraźni, chociaż nie wiadomo także, czy, gdy już zaplanujesz sobie jakąś rzecz do wykonania, będziesz gotów ją zobaczyć. Ogólnie rzecz biorąc, będąc świadomym swego snu można zrobić wszystko to, co możliwe jest do wykonania w świecie materialnym, plus to, czego zrobić się w nim nie da.
Warto zastanowić się najpierw, nim podejmie się swoją przygodę ze świadomym śnieniem, co ma się zamiar zrobić będąc już świadomym swego snu, do czego umiejętność ta praktycznie może się przydać, czy tylko dla przyjemności, czy też także po to, aby się czegoś nowego dowiedzieć i czegoś o sobie nauczyć. Myślę, że każdy sam powinien opracować sobie listę rzeczy, które chciałby zrobić będąc świadomy w swoim śnie.
Ścieżka sennego działania składa się z 3 części, z których każda ma swoje dalsze możliwości. Można więc:
1. Dowolnie poruszać się po świecie snu
2. Świadomie kształtować treść snu zgodnie ze swoją wolą
3. Rozmawiać z sennymi postaciami i spotykać istoty z innych wymiarów
1. PORUSZANIE SIĘ PO ŚWIECIE SNU
Pierwsza ze ścieżek świadomego działania we śnie dotyczy całkowicie swobodnego poruszania się po świecie snu. Co to znaczy? Jako że nie istnieją tutaj żadne ograniczenia występujące w świecie materialnym, więc możesz latać skakać na odległość kilkudziesięciu metrów, przenikać przez ściany, poruszać się z szybkością światła itd.
2. SENNE POSTACIE
W drugiej ścieżce sennego działania chodzi przede wszystkim o to, aby we śnie czegoś się o sobie nauczyć, czegoś się dowiedzieć, pracując z psychologicznym aspektem swojej osobowości. We śnie bowiem wszystko cokolwiek się przejawia jest odzwierciedleniem własnej osoby; pojawiających się myśli, emocji czy marzeń. A elementami snu najbardziej chyba odzwierciedlającymi stan ludzkich myśli są senne postacie. Np. strach przed wchodzeniem do ciemnych, nieoświetlonych pomieszczeń we śnie odzwierciedlony może być jako jakaś mroczna postać, czarny charakter z wszelkimi atrybutami siedząca w mrocznym zaułku jakiegoś pomieszczenia i stamtąd do ciebie uderzająca, gdy ją tylko ujrzysz, wywołując w tobie strach taki, że po prostu zaczynasz uciekać. Śniło ci się kiedyś, że przed kimś musisz koniecznie uciekać i nie możesz biec? To twój strach przed czymś czy ucieczka przed czymś? A zastanawiałeś się dlaczego na ogół nie możesz uciec bo nogi będąc tak ciężkimi nie chcą biec? Myślę, iż działo się tak dlatego, ponieważ przed własnymi myślami nie można uciec. A jako że one nie tylko są, ale także coś o nas mówią to w snach powracają przybierając postać określonych osób, z którymi mamy bezpośredni kontakt i które coś do nas mówią. A rozmawiając z samym sobą, w dodatku otrzymując odpowiedzi na zadawane pytania, można się bardzo wiele o sobie dowiedzieć.
3. WPŁYWANIE NA ELEMENTY SNU
Trzecią ścieżka jest ścieżką zupełnie swobodnego działania w świecie snu. O ile w dwóch poprzednich ścieżkach chodziło poniekąd o to, żeby z sennym światem się oswoić, pozwiedzać go i powdawać się w rozmowę z sennymi postaciami w drodze poszukiwań przewodnika po świecie snu, o tyle istotą ścieżki trzeciej jest zrobienie cokolwiek się chce, zaaranżowanie dowolnej sytuacji i wystąpienie w niej w roli głównej.
Ogólnie rzecz biorąc, będąc świadomym swego snu można zrobić wszystko to, co możliwe jest do wykonania w świecie materialnym, plus to, czego zrobić się w nim nie da. Wiadomo, to co zrobić się da to zwykłe ziemskie czynności, których jednak na jawie nie zawsze da się osiągnąć, czy to z braku pieniędzy, odwagi, zdrowia, czasu czy jakichkolwiek innych czynników. Lecz we śnie nic z tych zewnętrznych czynników nie stoi na przeszkodzie, tak więc jeśli marzysz o tym, żeby skoczyć na bandżo, wykonać skok spadochronowy, zwiedzić najdalsze zakamarki Ziemi (Antarktydę), spotkać się z dowolną osobą (Dalajlamą) czy przeżyć trzęsienie ziemi, możesz to osiągnąć. To jednak, czego zrobić się nie da na jawie to już inna historia, w której wszystko zależy od twojej wyobraźni i oprócz tego, że zwiedzać można dowolne miejsca (Marsa, Polskę czy Indie sprzed 1000 lat), spotykać dowolne postacie (Dalajlamę, Papieża, Fidela Castro), czy zwierzęta (Tyranozaura), być świadkiem dowolnego zdarzenia (przylot kosmitów, druga wojna światowa) to istotną częścią trzeciej ścieżki sennego działania jest modyfikowanie wszystkich dowolnych elementów snu, łącznie ze swoim ciałem. Polega to na tym, że siłą własnej tylko psychiki wpływa się na zewnętrzną postać dowolnego elementu pojawiającego się we śnie, (inaczej praktykę tę można nazwać postawieniem się w roli czarodzieja, magika, który za obiekt swoich czarów obiera iluzoryczną naturę snów). Znaczy to, że siłą własnej tylko sugestii zmienić można kolor dowolnej rzeczy, unosić je w górę siłą swojego wzroku a potem z wielką siłą rzucać nimi na odległość kilkudziesięciu metrów, zmieniać ich wielkość, rozpuszczać w powietrze, sprawiać, aby z niczego nagle się tworzyły, przemieniać zwierzęta w ludzi i odwrotnie, zmienić siebie w inną postać (kobietę, ptaka), sprawić by wyrzeźbione posągi ożywały a postacie namalowane na obrazie wychodziły z niego aby z tobą konwersować, samemu wejść do świata namalowanego na obrazie lub do wnętrza lustra i masę innych rzeczy, na co tylko pozwala wyobraźnia.
PROBLEM KONTROLI JASNEGO SNU
Wiesz już, co takiego w snach można robić, pozostaje jeszcze tylko pytanie: jak? Bowiem jak się okazuje sprawa wcale nie jest taka prosta. Z kontrolą i manipulacją swojego snu wcale nie jest tak łatwo i nie wystarczy pomyśleć sobie o czymś, aby to się stało. Ja sam nieraz się zdziwiłem, gdy chcąc zrobić coś zajefajnego, nie udawało mi się to, pomimo wielu powziętych prób. Kiedyś np. będąc świadomym swego snu zapragnąłem zbadać strukturę ściany, wejść w nią i obejrzeć ją od wewnątrz. Z zamiarem takim nosiłem się od dawna, wcześniej bowiem przechodziłem już przez ściany i nie sprawiało mi to większej trudności, potem jednak zacząłem się zastanawiać się, czy w momencie przechodzenia przez ścianę widzi się tylko ciemność i traci się pole widzenia, czy też widzi się cegły czy jak to jest. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi, po prostu przechodziłem przez nie i nagle znajdowałem się w zupełnie innym miejscu. Teraz jednak odzyskawszy świadomość i stojąc przed ścianą w osłupieniu stwierdziłem, że ani nie mogę włożyć w nią ręki, czego nigdy wcześniej nie robiłem, ani nawet przez nią przejść. Na rozwiązanie tej zagadki przyszło mi czekać do kolejnego jasnego snu i wtedy dopiero przechodząc przez ścianę, na moment zatrzymałem się w niej, stwierdzając, że przechodząc przez nią staje się przezroczysta i przez mgłę jakby widzę, co kryje się za nią; następny pokój. Podobny przypadek miał miejsce, gdy odzyskałem świadomość we śnie i dobrze wiedziałem, że teraz śnię, a mimo to nie potrafiłem unieść się w powietrze, chociaż kilka razy przedtem już to robiłem. Z pomocą wtedy przyszła mi myśl, wyczytana gdzieś wcześniej, że jeśli nie można się we śnie wznieść się w powietrze, dobrym sposobem na osiągnięcie tego jest śmiech. Zacząłem się śmiać i poskutkowało. Widać więc, że z kontrolą swoich snów nie jest łatwo i należałoby się przygotować na to, że w decydującym momencie wszystko może zawieść. Co zrobić wtedy? Spróbować innej techniki wykonania tego lub zrezygnować teraz z tego pomysłu, bo cenny czas ucieka i spróbować zrobić coś zupełnie innego.
METODA JAK TO ZROBIĆ
Jest jednak pewna metoda, która jak zaobserwowałem daje całkiem dobre rezultaty. Polega ona najpierw na uprzednim stworzeniu mentalnego obrazu w swojej psychice tego, do czego się dąży, a następnie na wypowiedzeniu na głos tej myśli, stosując formułkę (zaklęcie) „Niech się stanie!” Tak więc, kiedy znajdziesz się już w samym środku swego świadomego snu i wykombinujesz, co takiego chciałbyś w tej tak zajebistej chwili zrobić, to najpierw wizualizujesz zamiar ten w swoich myślach, tworząc jakiś tam tego obraz.
Jeśli więc twoim jest sobie polatać, to najpierw wyobraź sobie przez chwilę jak twoje ciało odrywa się od ziemi i unosi się w górę, a następnie szybuje zgonie z twoją wolą, lecąc tak gdzie chcesz. Teraz jesteś już gotów to naprawdę zrobić. Wypowiadasz więc na głos „Niech moje ciało uniesie się w górę!”, po czym to, twoje ciało powinno oderwać się od ziemi, w moim przypadku przynajmniej działa to znakomicie.
Analogicznie postępuje się w każdej innej sytuacji. Przypuśćmy, że chciałbyś zobaczyć tybetańskiego mnicha buddyjskiego. Po pierwsze więc wyobrażasz sobie jak wygląda np. że ma krótkie włosy, ciemną karnację, ubrany jest w tradycyjne mnisie szaty itp., po czym głośno mówisz „Niech mnich buddyjski wejdzie przez te drzwi”, lub „Gdy wyjdę z tego domu, na podwórku stać będzie mnich buddyjski”.
Odpowiednio postępujesz w przypadku, kiedy masz zamiar odwiedzić jakieś miejsce np. Indie. Wyobrażasz sobie indyjski krajobraz, architekturę itp., po czym na głos mówisz: „Gdy wyjdę z tego budynku, na zewnątrz będą Indie”, lub „Gdy wyjdę za róg tego budynku moim oczom ukażą się Indie”. Tak samo z jakimś zdarzeniem; „Niech wybuchnie trzęsienie ziemi”, „Niech rozpocznie się burza z tysiącami piorunów”.
WIZUALIZACJA SAMĄ METODĄ WYWOŁYWANIA JASNYCH SNÓW
Wizualizację najczęściej przeprowadza się po wykonanym ze skutkiem negatywnym teście rzeczywistości. Kiedy więc na pytanie „Czy ja teraz śnię?” odpowie się sobie przecząco oraz poddaje się jeszcze przez chwilę sile pozytywnej sugestii, że gdy jednak znajdzie się we śnie w takiej sytuacji, rozpozna się, że się śni, to w następnej kolejności wizualizuje się, że za pomocą tego właśnie t.rz. rozpoznało się że się śni i właśnie teraz jest się w samym środku swego świadomego snu, podczas gdy własne materialne ciało leży w tym momencie uśpione w łóżku. Adept świadomego śnienia myśli wtedy: „Powrócił do mnie t.rz. i tym sposobem zorientowałem się że śnię. Ja teraz śnię i jestem świadomy tego, że śnię; moja postać, moje myśli, jak również wszystko co mnie otacza jest snem. Moje ciało fizyczne w tym momencie uśpione w łóżku, ja sam zaś poruszam się po sennej rzeczywistości mojej psychiki. Będę w nim świadomie działać robiąc wszystko to na co tylko mam ochotę i co przyjdzie mi do głowy. Za chwilę sobie polatam, lub cokolwiek na co tylko mam ochotę.” Wizualizuje się więc teraz, że jest się świadomym swojego snu oraz to, co za chwilę ma się zamiar zrobić.
Jednak wizualizację wykonywać można zupełnie spontanicznie, bez wcześniejszego przeprowadzania t.rz. I jeśli w tamtym przypadku po wykonanym teście myślało się „Rozpoznałem swój sen, powrócił do mnie t.rz., wykonałem go i zorientowałem się że śnię!” to w tym myśli się
„Czy ja teraz śnię?
Tak!
Zupełnie spontanicznie rozpoznałem swój stan snu!
Zaraz zrobię coś ciekawego”
Aspekt poglądu treningu świadomego śnienia jest całkowicie elastyczny i można nim podążać z zupełnie dowolnego miejsca: najważniejsze, że w ogóle się nią podąża i o wszystkim myśli się w jej kategoriach, tzn. jako o śnie.
Jest to niezrównana metoda wywoływania świadomego śnienia, ponieważ wizualizuje się wtedy cały scenariusz jasnego snu, od momentu uzyskania świadomości, poprzez senne w nim działanie. Tworzy się wtedy w umyśle niejako stan dokonany, że już się swój cel osiągnęło, co jak wyjaśniają psycholodzy jest bardzo efektywną drogą, w konsekwentnym podążaniu do wyznaczonego przez siebie celu, w tym przypadku do świadomego śnienia.
_______________________________________________________
AUTOSUGESTIE
Autosugestie są to krótkie wyrażenia myślowe, sentencje zdaniowe, które powtarzając sobie w myślach z całym przekonaniem, zapadają głęboko w podświadomość, przez co zupełnie bezwysiłkowo realizują idee w nich zawarte, stając się faktycznym już stanem w życiu.
Według jednej z definicji:
Autosugestia to technika pozwalająca na prace nad ograniczającymi przekonaniami osoby ją stosującej. Polega na wielokrotnym powtarzaniu afirmacji, co powoduje podniesienie poczucia własnej wartości i przezwyciężenie ograniczających przekonań. Autosugestia polega na powtarzaniu sobie pewnych wzorców, służących do osiągania celu. Wielu sportowców stosuje wizualizacyjną formę autosugestii. Wyobrażają sobie kilkukrotnie, że np. skaczą o tyczce i udaje im się to nie naruszając linki. Autosugestia praktykowana przez kilka lat daje ogromne efekty. (źródło wikipedia)
Kiedyś, kiedy jeszcze za bardzo nie mogłem zapamiętywać swoich snów, zacząłem stosować się do zasady, że przed zaśnięciem powtarzałem sobie w myślach: „Zapamiętam swój sen. Pierwsze co zrobię po obudzeniu to przypomnę sobie to, co przed chwilą mi się śniło” Wtedy przekonałem się o tym, że to naprawdę działa i że podświadomość naprawdę nie ocenia tego, co pojawia się w myślach, lecz to po prostu realizuje. Rozumiejąc to staram się przekładać to na wiele innych sytuacji, kiedy wydawać się może, że coś jest naprawdę trudne, ale jeśli podejść do tego pozytywnie i z wiarą, że się uda, to się to naprawdę uda i nawet już niedługo zbiorę to, co zasiałem w swoich myślach.
JAK TO ROBIĆ
Poddawać się sile pozytywnej sugestii powinno się w pełnym skupieniu, uprzednio najlepiej poddając się krótkiej sesji świadomego relaksu, aby oczyścić swój umysł z nadmiaru wrażeń. Następnie w całkowitym skupieniu, dokładnie i przejrzyście rozumiejąc znaczenie słów, w myślach lub na głos powinno powtarzać się odpowiednią sugestię, wizualizując jednocześnie, jak słowa te głęboko zapadają w serce, do najgłębszych z możliwych poziomów podświadomości. Chodzi o to, że nie powinno to być bezmyślne powtarzanie formułki, lecz aby poczuć to całym sobą. Wtedy można mieć pewność, że słowa te rzeczywiście zadziałają i przyniosą pożądany efekt.
Razem autosugestii w treningu w sumie jest siedem, ale jeśli ktoś lub ja uzna, że jeszcze coś jest godne uwagi, to bezproblemowo można to włączyć do ścieżki.
1. SUGESTIA JAK NAJCZĘSTSZYCH POWROTÓW TESTÓW RZECZYWISTOŚCI
Pierwsza sytuacja dotyczy podstawowej sprawy, jeśli chce się regularnie doświadczać świadomych snów. Dotyczy ona mianowicie pragnienia jak najczęstszych powrotów do świadomości t.rz., które to są podstawową techniką służącą rozpoznawaniu swoich snów i zarazem istotą treningu snu świadomego ponieważ jeżeli t.rz. powracać będą do świadomości na jawie to w końcu zaczną powracać również we śnie. Ponieważ sny są odbiciem wewnętrznych przeżyć człowieka na jawie, to kwestionując realność siebie i otoczenia za dnia, zakwestionujemy ją również w nocy.
Aby ćwiczenie to nabrało prawdziwego sensu i znaczenia, należy wyrobić w sobie nawyk jak najczęstszych powrotów t.rz. (i jak najdłuższych utrzymywanych wizualizacji), co pół godziny, a nawet częściej. Jeżeli powracają do twojej pamięci rzadziej staraj się zwiększyć częstotliwość ich pojawiania, ważne jest bowiem by je wykonywać regularnie oraz do samego końca tzn. zawsze udzielając sobie na nie odpowiedzi (tak lub nie) oraz dodatkowo poddając się sugestii, że jeżeli przyszłoby nam się znaleźć w podobnej sytuacji w przyszłości, szczególnie zaś kiedy się śnię, to rozpoznałoby się to, albo wykonując t.rz. (spoglądając wstecz lub robiąc coś nieziemskiego) albo spontanicznie dostrzegając ten fakt.
2. SUGESTIA ROZPOZNANIA SNU W OKREŚLONEJ SYTUACJI
Druga sugestia dotyczy sytuacji, kiedy wykonuje się t.rz. i stwierdza, że jednak jest się na jawie, w świecie materialnym. Naturalnym odruchem jest wtedy myśl: „Ale gdy znajdę się we śnie w takiej lub podobnej sytuacji (że idę sobie parkiem, jadę autobusem) to rozpoznam, że śnię.” Kwestia ta dotyczy rzeczy najważniejszej, czyli umiejętności rozpoznawania swoich snów po pewnych elementach.
3. SUGESTIA ROZPOZNANIA SNU DOSTRZEGAJĄC NIEREALNOŚĆ SYTUACJI
Trzecią sugestią, której poddawanie się pomóc ma w rozpoznaniu swojego snu w trakcie jego trwania jest sugestia zorientowania się, że się śni, dostrzegając nierealność sytuacji. Biorąc pod uwagę fakt, że bardzo często śnią się ludziom rzeczy niemające wiele wspólnego materialną rzeczywistością, można to doskonale wykorzystać na ścieżce odzyskiwania świadomości we śnie. Chodzi tutaj przede wszystkim o sytuacje takie jak: sen o krewnych, przyjaciołach, znajomych, które albo już odeszły z tego świata, albo aktualnie przebywają w miejscach bardzo odległych; sen o przebywaniu w miejscach, w których jest się bardzo rzadko lub było się tam tylko kilka razy w życiu. Oczywiście dochodzi tutaj jeszcze cała masa nierealnych sytuacji takich jak; chorobliwy lęk lub ucieczka przed kimś, szybowanie w powietrzu, zmiany w wyglądzie dobrze znanych nam miejsc i osób itd. Dobrze jest przejrzeć w skupieniu swoje sny i zobaczyć, co takiego nierealnego śni się sobie częściej niż zwykle, a następnie poddawać się sile sugestii, że „Gdy zobaczę mojego kumpla Pelusia, (który teraz mieszka przecież w Anglii), zastanowię się czy teraz oby na pewno nie śnię.” albo „ Gdy zobaczę swojego dawnego psa Pudla, (który już nie żyje) zorientuję się że śnię.” lub też „Gdy znajdę się na plaży w Hiszpanii (gdzie byłem rok temu) zobaczę czy ja czasem nie śnię.”
4. SUGESTIA WIELKIEGO PRAGNIENIA ŚWIADOMEGO SNIENIA
Czwartą ścieżką sugestii jest ciągłe wyrażanie owego pragnienia. „Tak bardzo chcę śnić świadomie! Tak bardzo bym chciał, aby ta sytuacja okazała się snem! Mógłbym wreszcie zrobić to, o czym tak długo myślałem i zrobiłbym to właśnie w tym miejscu, jeśliby to tylko okazało się snem. Tak bardzo bym chciał śnić teraz świadomie!”
5. SUGESTIA PRZEKONANIA, ŻE Z PEWNOŚCIĄ JESZCZE BĘDĘ ŚNIŁ ŚWIADOMIE
Piąta sprawa tyczy się celu całej praktyki treningu snu świadomego. Co jest celem tego, że myślę kategoriami tej ścieżki? Pragnienie bycia świadomym w swoim śnie. Będąc tak blisko swego celu, ponieważ szansę na jego osiągnięcie daje mi każdy nowy dzień (właściwie każda nowa noc), widzę to i wiem, że „Będę śnić świadomie! Zorientuję się, że śnię! Jak? Albo powróci do mnie t.rz. albo spontanicznie odzyskam pełną świadomość we śnie, stwierdzając, że coś tu nie pasuje. Przecież t.rz. powracają do mnie cały czas, przez cały dzień i często zastanawiam się nad tym „Czy ja teraz śnię?” Skoro sny są odzwierciedleniem tego, co przeżywam w ciągu dnia, na jawie, to dlaczego moja podświadomość nie miałaby przełożyć tego na mój sen. Kilkanaście razy już to zrobiła i nie wątpię, że będzie to robić nadal. Z pewnością będę śnić świadomie.”
6. SUGESTIA ZAPAMIĘTYWANIA SNÓW
Szósta część w szczególności przeznaczona jest dla tych, którzy na razie skupiają się najpierw na w ogóle lepszej pamięci swoich snów. Jeśli ktoś chce lepiej zapamiętywać swoje sny albo w ogóle je zapamiętywać, powinien powtarzać sobie: „Zapamiętam swój sen. Pierwsze co zrobię po przebudzeniu to przypomnę sobie swój przedchwilejszy sen. Nie poruszę się, nie otworzę oczu, a jeśli tak to zaraz wrócę do pozycji w której się obudziłem a następnie w pełnym skupieniu zadam sobie pytanie „Co mi się przed chwilą śniło? Gdzie przed chwila byłem? Co przed chwilą robiłem?” Jeśli pamięć snu nadal nie powróci, to poczekam chwilkę w pustce umysłu i zaraz spróbuję znowu.” Każdy może nauczyć się pamiętać nawet 4,5 snów każdej nocy (sprawiając, że budzi się zaraz bezpośrednio po zakończeniu się swojego snu), a potwierdzeniem tego są setki przypadków osób, które się tego dokonały.
7. SUGESTIA NIEZAWODNOŚCI PODŚWIADOMOŚCI
Siódma sugestia mówi o tym, że wszystko, czego pragnie się dokonać, faktycznie można dokonać. Skoro psychika moja ułożyła wszystko tak, że się urodziłem, to możliwe jest także abym śnił świadomie i w głębi siebie doskonale wiem, jak cel osiągnąć.
„Moja podświadomość zna odpowiedź na absolutnie każde pytanie, ona już ułoży wszystko tak, że stanę się świadomy swego snu, postawi mnie w takiej sytuacji, że bez problemu poznam swój sen. A jeśli na ścieżce pojawiłyby się jakieś wątpliwości, pozorne sprzeczności czy też jakieś określone pytanie, to dając sobie na nie odpowiednią ilość czasu, to odpowiedź przyjdzie sama, być może nawet w najmniej oczekiwanym momencie”.
Sugestie w skrócie:
1. T.rz. powracają do mnie cały czas, w najprzeróżniejszych niespodziewanych sytuacjach, z częstotliwością co około pół godziny i wykonuję je od początku do końca.
2. Gdy znajdę się we śnie w takiej sytuacji, rozpoznam, że śnię
3. Gdy zobaczę swojego dawnego psa Pudla, (który już nie żyje) zorientuję się że śnię.
4. Tak bardzo chcę, aby to wszystko okazało się snem. Tak bardzo bym chciał, aby ta świadomość była świadomością powracającą do mnie we śnie.
5. Będę świadomym swego snu. Przecież potrafię rozpoznawać swoje sny i je rozpoznaję dzięki powracającym do mojej świadomości t.rz. Powracają one do mnie cały czas, bez przerwy, w najprzeróżniejszych sytuacjach, z częstotliwością, co około pół godziny. A skoro t.rz. powracają do mnie na jawie, to z całą pewnością taki test powróci do mnie we śnie i w ten sposób stanę się świadomym swego snu.
6. Doskonale pamiętam swoje sny i je zapisuję. Budzę się sam, bezpośrednio po zakończeniu się mojego snu, doskonale go pamiętając”
7. Moja podświadomość zna odpowiedź na każde pytanie, ona już ułoży wszystko tak, że stanę się świadomym swego snu.
PODSUMOWANIE ODNOŚNIE POGLĄDU TRENINGU ŚWIADOMEGO ŚNIENIA
Pogląd treningu świadomego śnienia utrzymywać można zaczynając od dowolnej zupełnie myśli. Nie jest tak że zawsze zaczynać trzeba od świadomości, równie dobrze zaczynać można od zadania sobie pytania „Co robiłem przed chwilą?” lub od dowolnej sugestii. Parząc na to z szerszej perspektywy nie jest ważne na którym etapie ścieżki się znajdujemy; ważniejsze o wiele jest to, że w ogóle nią podążamy i na niej jesteśmy. Tak więc kontemplować ścieżkę można zacząć od dowolnego zupełnie momentu, później i tak z racji logiki praktyki przejdzie się do rzeczy kolejnych. Przykładowo poniżej podaję różne momenty rozpoczęcia kontemplacji w treningu świadomego śnienia.
Jestem świadomy, gdzie ja teraz jestem, co teraz robię i że to wszystko może być snem.
Czy ja teraz śnię?
Jestem świadomy tego, że aby się o tym przekonać muszę wykonać test rz.
Co robiłem przed chwilą?
Jeśli to sen uniosę się w górę!
Nie, to jawa; nadal wykonywać będę t.rz.
Gdy znajdę się we śnie w takiej sytuacji, rozpoznam, że śnię
Powrócił do mnie t.rz. i rozpoznałem, że to sen; jestem świadomy tego, że moje ciało leży teraz uśpione w łóżku, ale ja jednocześnie jakąś cząstką siebie jestem świadomy tego, że teraz śnię i że w tym właśnie momencie otwierają się przede mną niezwykłe możliwości.
Mogę teraz: (pełna wizualizacja)
Tak bardzo bym chciał, aby to wszystko, ta sytuacja okazała się snem!
Jestem świadomy, gdzie ja teraz jestem i co robię, nie będąc pewien czy to jawa czy też sen.
Gdyby to był sen, mógłbym teraz: (pełna wizualizacja)
Co robiłem przed chwilą?
Powrócił do mnie t.rz. i jestem świadomy swojego snu.
Mogę teraz: (pełna wizualizacja)
Niech moje ciało uniesie się w górę!
Nie, jednak jestem na jawie, ale gdy znajdę się we śnie w takiej sytuacji, rozpoznam, że śnię.
_______________________________________________________
NASTAWIENIE SIĘ NA ŚWIADOMY SEN BEZPOŚREDNIO PRZED ZAŚNIĘCIEM
Praktykę tę powinno się wykonywać nawet godzinę przed zaśnięciem, a nie dopiero wtedy, kiedy się już leży w łóżku i zasypia. Oznacza to zwiększenie świadomości u schyłku dnia, twórczą wizualizację i poddawanie się sile swojej pozytywnej sugestii, stosując silną determinację, że rozpozna się swoje sny w trakcie ich trwania.
WŁAŚCIWY KLIMAT W MIEJSCU, GDZIE SIĘ ŚPI
Wieczorem powinno się stworzyć odpowiedni, sprzyjający koncentracji, pozytywny, rozluźniający klimat w miejscu, w którym się śpi, zapalając świeczkę czy paląc kadzidełko. Taka atmosfera pozwala się wyciszyć, zostawić jakoby za sobą troski dnia codziennego i zająć się właściwą praktyką treningu snu świadomego.
PRAKTYKA GŁÓWNA
Po pierwsze musisz skupić się na kwestii zapamiętania jak największej ilości snów dziś w nocy. W myślach powtarzasz więc sobie:
„Zapamiętam swój sen. Obudzę się bezpośrednio po jego zakończeniu, doskonale go pamiętając. Pierwszą czynnością, jaką wykonam po przebudzeniu, czy to samoistnym czy za pomocą budzika, będzie przypomnienie sobie swojego przedchwilejszego snu”
Drugą sprawą, najważniejszą wg mnie, jest maksymalne nastawienie się na to, że dziś w nocy zorientuje się, że jest się w swoim śnie i dalej będzie się świadomie w nim działać. Przede wszystkim należy wyrobić w sobie silną determinację myśląc:
„Będę śnić świadomie! Rozpoznam swój sen w trakcie jego trwania!
Kiedy będę śnił, zorientuję się, że śnię!
Jakim sposobem?
- albo spontanicznie zorientuję się że śnię, widząc, że coś tu nie tak,
- albo też powróci do mnie t.rz., wykonam go, po czym stwierdzę „Ja teraz śnię!”
Sprawą trzecią jest przypomnienie sobie przebiegu minionego dnia i urzeczywistnienie go jako snu. Gdy już przypomnisz sobie, jak on przebiegał i co po kolei w nim robiłeś, wizualizujesz, że cały ten dzień był w istocie był snem i ty tylko śniłeś go, poruszając się po przestrzeni swojego umysłu. Następnie wizualizujesz, jak w pewnym jego momencie, czy to za pomocą powrotu t.rz., czy też spontanicznie, rozpoznałeś to, że śnisz i teraz rozpoczynasz senne w nim działanie, robiąc wszystko to, na co tylko masz ochotę. Tenzin Wangyal Rinpocze w swojej książce „Tybetańska joga snu i śnienia” nazywa ów czynność „wzmacnianiem postanowienia” i podkreśla istotną wagę tego ćwiczenia.
Trwając w tej wizualizacji, jednocześnie, co kilka chwil, z żarliwością poddajesz się sile piątej sugestii, powtarzając sobie w myślach „Kiedy będę śnił zorientuję się, że śnie! Rozpoznam swój sen w trakcie jego trwania! Jakaś część mnie przecież wie, że śnię; ona już postawi mnie w takiej sytuacji, że dostrzegając jej nierealność, spostrzegę, że śnię!” Chodzi o to, aby na przemian wizualizować, jak odzyskuje się świadomość we śnie, posługując się w tym celu pamięcią minionego dnia oraz poddawać się sile sugestii, że rozpozna się, że się śni. Dodatkowo, co jakiś czas poddawać się można jeszcze sugestii, że samoistnie obudzi się bezpośrednio po zakończeniu się swojego snu, dokładnie i w szczegółach go pamiętając.
W umysłu takim stanie należy zasnąć, nie rozpraszając się niczym innym i bądź pewien, że ćwicząc wytrwale, cel swój osiągniesz.
WYKORZYSTANIE CHWILI, W KTÓREJ POJAWIAJĄ SIĘ WRAŻENIA HIPNAGOGICZNE
Baczną uwagę należy zwrócić także na moment, kiedy zaczną pojawiać się wrażenia hipnagogiczne, które to są zwiastunem rychłego zaśnięcia i będąc pod ich wpływem poddawać się jeszcze bardziej sile sugestii, że kiedy będzie się śnić, rozpozna się to, że się śni. Dąży się do tego aby ta właśnie sugestia była bezwzględnie ostatnią myślą przed zaśnięciem, daje to niesamowite efekty uzyskania niekiedy jasnego snu już w półtorej godziny po zaśnięciu.
PODBUDOWUJĄCA MYŚL
Przywołując pamięć minionego dnia, samoistnie przypomina się sobie także, z jaką częstotliwością praktykowało się dziś dzień, przede wszystkim jak często wykonywało się t.rz. Poprzez to widzi się wyraźnie, jak wielkie szanse ma się dziś w nocy na odzyskanie świadomości we śnie. Spojrzenie wstecz i dostrzeżenie, że t.rz. rzeczywiście wykonywało się dziś regularnie, sumiennie i z wielką częstotliwością z pewnością spowoduje wywołanie przeświadczenia, że faktycznie dziś w nocy ma się wielką szansę, aby zorientować się, że się śni. Także samo ujrzenie zależności między intensywnością prowadzenia praktyki a szansą na świadomy sen, wywoła wzrost motywacji do sumiennego wykonywania praktyki następnego dnia.
Zaznaczyć jednak w tym miejscu muszę, że niekoniecznie brak takiej podbudowującej świadomości, przekreślić musi już na samym wstępie, szansę na odzyskanie świadomości we śnie. Kilkunastokrotnie ja sam kładąc się spać i spostrzegając, że ani razu minionego dnia, na dobrą sprawę, nie zweryfikowałem rzeczywistości, co lepsze nawet nie robiąc sobie kilkuminutowej przerwy we śnie, a jedynie powtarzając przed zaśnięciem „Kiedy będę we śnie, rozpoznam to, że śnię!”, spostrzegłem to. Co więcej, kilka razy zdarzyło mi się, że nie robiąc absolutnie nic w tym kierunku, zorientowałem się, że śnię.
Myślę, że nie ma reguły na to, kiedy odzyska się świadomość we śnie i że zależy to od bardzo wielu czynników, także po prostu od szczęścia. Jednak bezsprzecznie solidne przyłożenie się do wykonywania praktyki tj. utrzymywania w świadomości poglądu treningu świadomego śnienia, odpowiednie nastawienie się przed zaśnięciem i przebudzenie się na kilka minut po 6 godzinach snu znacznie zwiększa szansę na upragniony, świadomy sen.
SCHEMAT TRENINGU ŚWIADOMEGO ŚNIENIA W PUNKTACH
Pamiętanie i zapisywanie swoich snów
Przebudzenie się na 20 minut po 6 godzinach snu i ponowne pójście spać
Utrzymywanie w świadomości poglądu treningu świadomego śnienia
> Utrzymywanie świadomości
> Wykonywanie testów rzeczywistości
> Twórcza wizualizacja
> Poddawanie się sile pozytywnej sugestii
Czynności dodatkowe
> Czytanie lektur na temat snów świadomych
> Rozmowy z innymi osobami na temat oneironautyki
> Świadomy relaks
Nastawienie się na świadomy sen bezpośrednio przed zaśnięciem
PRZYPOMINANIE SOBIE SNU
Wieczorem; przed zaśnięciem:
- poddawać się sile pozytywnej sugestii, że „Zapamiętam swój sen! Samoistnie obudzę się bezpośrednio po jego zakończeniu doskonale go pamiętając!”
Rano; po przebudzeniu:
- nie otwierać oczu i się nie poruszać
- zadać sobie pytania: Gdzie przed chwilą byłem?
Co przed chwilą robiłem?
Co mi się przed chwilą śniło?
- jeśli nie, poczekać chwilę w pustce umysłu
OBUDZENIE SIĘ NA 20 MIN. PO 6 GODZINACH SNU I PONOWNE PÓJŚCIE SPAĆ
> przypomnieć sobie i zapisać swój sen
> działać świadomie przez co najmniej 20 minut utrzymując w świadomości pogląd jsś
> położyć się z powrotem spać pozytywnie się nastawiając na świadomy sen
- przypomnieć sobie poprzedni sen, wizualizując, że się teraz do niego powraca i po jakimś elemencie zorientowuje się, że się śni i świadomie się w nim działa
- poddawać się sile sugestii, że „Następnym razem, gdy będę śnił, zorientuję się, że śnię!”
POGLĄD ŚCIEŻKI JSŚ
> utrzymywanie świadomości
> przeprowadzanie testów rzeczywistości
> twórcza wizualizacja
> poddawanie się sile pozytywnej sugestii
ŚWIADOMOŚĆ
1. Pierwsze to zwrócenie uwagi na scenerię w jakiej się znalazło.
Jestem świadomy tego, co postrzegam swoimi zmysłami i świadomością, co akurat teraz widzę i słyszę, obserwuję to gdzie ja teraz jestem, w jakim miejscu, w otoczeniu jakich osób i przedmiotów się znajduję.
Po drugie to z większą uwagą przyglądasz się swemu ciału fizycznemu.
Jestem świadomy swojego ciała, czym się ono teraz zajmuje, co teraz robię, w jakiej pozycji jest teraz moje ciało, w co jestem ubrany, czy czuję się wygodnie czy też odczuwam niewygodę, a może gdzieś w ciele odczuwam ból, może czuję że jestem głodny lub że suszy mnie w gardle, może jest mi zimno, a może zbyt gorąco?
Po trzecie patrzysz na swój umysł
Jestem świadomy tego, o czym teraz myślę, jaka myśl się przed chwilą we mnie pojawiła, jaki jest aktualny stan mojego umysłu, wiem, co zamieram teraz robić i pamiętam, co robiłem dziś niedawno, w jaki sposób znalazłem się w sytuacji, w której jestem teraz.
PEŁEN TEST RZECZYWISTOŚCI
Pełna świadomość:
Jestem świadomy, gdzie ja teraz jestem, co teraz robię i myślę i że to wszystko może być snem.
Jestem świadomy tego, że aby się o tym przekonać, muszę wykonać test rzeczywistości
Wykonanie testu rzeczywistości (1 z 3 sposobów)
Czy coś wskazuje na to, że jestem teraz we śnie?
Co robiłem przed chwilą?
Jeśli to sen uniosę się w górę!
Udzielenie sobie odpowiedzi:
A) Tak, to sen; pozostanę świadomy do końca jego trwania”, ewentualnie
B) Nie, to jawa; nadal wykonywać będę t.rz. Gdy znajdę się we śnie w takiej sytuacji, rozpoznam, że śnię.
Dalsza ścieżka przekształcenia sytuacji, wizualizując to, że:
Powrócił do mnie t.rz. i rozpoznałem, że to sen; jestem świadomy tego, że moje ciało leży teraz uśpione w łóżku, ale ja jednocześnie jakąś cząstką siebie jestem świadomy tego, że teraz śnię i że w tym właśnie momencie otwierają się przede mną niezwykłe możliwości.
Mogę teraz: (wizualizacja)
WIZUALIZACJA
We śnie mogę:
1. Dowolnie poruszać się po świecie snu:
Latać
Przenikać przez ściany, drzewa, ludzi
Skakać na odległość kilkudziesięciu (kilkuset) metrów
Chodzić po ścianach
Poruszać się z prędkością światła
2. Świadomie kształtować treść snu zgodnie ze swoją wolą
Zrobić wszystko cokolwiek się chce:
> czyli wszystko to, co możesz zrobić w świecie ludzkim
Skoczyć ze spadochronu
Skoczyć na bandżi
Kochać się z nieznajomą dziewczyną
> plus wszystko to, czego w materialnym świecie zrobić nie zdołasz
Rozmawiać ze zwierzętami
Sprawiać by postacie namalowane na obrazie lub wyrzeźbione posągi ożywały
Wejść do obrazu, do namalowanego w nim świata i powitać się z osobami o ciałach w barwach farb
Wejść do lustra, do lustrzanego wymiaru
Oddychać wodą jak ryba
Zwiedzać dowolne miejsca w czasie i przestrzeni, znaleźć się w dowolnej scenerii:
Zwiedzać dowolne miejsca na Ziemi; kraje, wyspy, góry, oceany
Udawać się na inne planety i zobaczyć jak tam wygląda życie
Polecieć na księżyc lub na marsa swoim tylko ciałem
Cofnąć się w czasie 10 tysięcy lat i zobaczyć jak żyli ludzie pierwotni
Cofnąć się w czasie i zobaczyć prawdziwą rycerską, średniowieczną bitwę na miecze, topory, kopie
Zobaczyć dinozaury
Wybrać się w przyszłość i zobaczyć jak będzie wyglądało życie na Ziemi za 500 lat
Zwiedzić wnętrze swego ciała
Udawać się w inne wymiary
Modyfikować elementy snu:
Podnosić je w górę siłą swojego wzroku
Zmieniać ich kolor i formę
Zmieniać je w cokolwiek innego, np. piłkę nożną w pluszowego misia
Zmieniać senne postacie w inne postacie, np. zwierzęta w ludzi, ludzi w zwierzęta
Sprawiać by przedmioty rozpływały się w powietrzu, nie pozostawiając po sobie absolutnie nic
Sprawiać by formy z powietrza powstawały
Jedną senną postać lub element wyemanować w bardzo dużo identycznych takich samych, zapełniając całą przestrzeń wokół
Modyfikować siebie, swoją postać:
Zmienić się w kogoś innego np. kobietę, wilka, orła, postać ze światła
Zmienić się w cokolwiek innego np. zmienić swoje ciało w płonący ogień lub płynącą wodę, ziemię, powietrze, drzewo, kwiat, kamień, chmurę, Słońce, przestrzeń
Rozpuścić swoje ciało w powietrze, zniknąć, stać się niewidzialnym, bez fizycznego ciała
Wyjść ze swojego ciała i poruszać się i działać ciałem astralnym,
Świecić blaskiem w absolutnych ciemnościach, rozświetlając mrok
Wyemanować swoją formę w bardzo dużo siebie wokół siebie
Spotkać dowolną osobę:
Spotykać mistycznych mistrzów duchowych
Spotkać dzisiejszych mistrzów duchowych np. Dalajlamę
Spotykać dinozaury, mamuty, smoki, orki, elfy, krasnoludy, skrzaty, trolle
Spotkać Bruce’a Lee, Jennifer Lopez czy Baracka Obame
Być świadkiem dowolnego zdarzenia, przeżyć dowolną, konkretną sytuację
Spowodować trzęsienie ziemi
Wywołać huragan i sprawić by mnie porwał, abym zobaczył go od środka
Przeżyć totalną powódź, płynąc na czymś z prądem rzeki o wielkiej prędkości na totalnie wzburzonych falach, z dużym prawdopodobieństwem, że mogę wpaść do wody
Obejrzeć od wewnątrz, czy też z zewnątrz wybuch bomby nuklearnej
Zobaczyć dowolny przedmiot itp.
Rozmawiać z sennymi postaciami i spotykać istoty z innych wymiarów:
SUGESTIE
1. T.rz. powracają do mnie cały czas, w najprzeróżniejszych niespodziewanych sytuacjach, z częstotliwością co około pół godziny. Przeprowadzam je szybko, od początku do końca, zawsze jasno uświadamiając sobie, czy jestem na jawie czy we śnie.
2. Gdy znajdę się we śnie w takiej sytuacji (np. że jadę autobusem miejskim), rozpoznam, że śnię, czy to przeprowadzając t.rz., który do mnie powrócił, czy też spostrzegając to zupełnie spontanicznie.
3. Mniej więcej wiem, jaką sytuację, którą napotkam, mogę z wielkim prawdopodobieństwem uznać za sen. Wiem jak wygląda moje życie obecne, a gdy we śnie spotkam się z jakaś nieprawdopodobną sytuacją (np. Gdy zobaczę swojego dawnego psa Pudla, (który już nie żyje) lub gdy spotkam Felusia, który aktualnie mieszka w Anglii) zorientuję się, że śnię.
4. Tak bardzo chcę, aby to wszystko okazało się snem! Tak bardzo bym chciał, aby ta świadomość była świadomością powracającą do mnie we śnie! Tak bardzo chcę śnić świadomie!
5. Będę świadomym swego snu!
Podczas swojego snu skumam to, że śnie, czy to zupełnie spontanicznie, czy też przeprowadzając t.rz., który do mnie powróci!
Gdy będę śnił zorientuję się, że śnię!
Spostrzegę to, że śnię!
Gdy będę śnić, zdam sobie sprawę z tego, że śnię!
Będąc we śnie, dokładnie zobaczę to, że jestem w swoim śnie!
Przecież potrafię rozpoznawać swoje sny i je rozpoznaję dzięki powracającym do mojej świadomości t.rz. Powracają one do mnie cały czas, na okrągło, bez przerwy, w najprzeróżniejszych sytuacjach, z częstotliwością, co około pół godziny. A skoro t.rz. powracają do mnie na jawie, to z całą pewnością taki test powróci do mnie we śnie i w ten sposób stanę się świadomym swego snu.
6. Doskonale pamiętam swoje sny i je zapisuję. Budzę się samoistnie, bezpośrednio po zakończeniu się mojego snu, doskonale go pamiętając.
7. Moja podświadomość zna odpowiedź na każde pytanie, ona już ułoży wszystko tak, że stanę się świadomym swego snu. Moja podświadomość ułoży wszystko w ten sposób, że zorientuję się, że śnię!
NASTAWIENIE SIĘ NA ŚWIADOMY SEN BEZPOŚREDNIO PRZED ZAŚNIĘCIEM
- poddawać się sile pozytywnej sugestii:
„Gdy będę śnił, zorientuję się, że jestem we śnie!”
„Zapamiętam swój sen! Obudzę się bezpośrednio po zakończeniu się mojego snu doskonale go pamiętając!”
- przywołać pamięć minionego dnia, urzeczywistniając, że był snem i wizualizując, jak w pewnym jego momencie zorientowało się, że się śni i rozpoczynając senne świadome w nim działanie
Tagi: sen, ld, hatim, jasny sen, sen świadomy, lucid dream, świadome śnienie, oneironatyka
skomentuj (4)